1. Powrót do ojczyzny. Jak pisałam w poprzedniej notce, Bóg zapowiedział, że sprowadzi swój rozproszony lud, Izrael, z powrotem do ich ziemi. Dlatego oto idą dni, mówi Pan, że już nie będzie się mówić: Jako żyje Pan, który wyprowadził synów izraelskich z ziemi egipskiej!. Lecz: Jako żyje Pan, który wyprowadził synów
Namalowane na początku lat 50. freski wyobrażają Narodziny Jezusa, Pasterzy w drodze do Betlejem i Anioła obwieszczającego pasterzom narodzenie Jezusa. Sanktuarium Pasterzy na skraju tzw. Pola Pasterzy w pobliżu wioski Beit Sahour, położonej jest w miejscu bliskim zarówno chrześcijanom, jak i Żydom.
RT @NiklausPieron: Dziś po raz drugi obudził mnie domofonem Pan Czesław, Świadek Jehowy, który parę tygodni temu proponował mi rozmowę o tym, dlaczego warto czekać na powrót Jezusa na ziemię. Dziś uderzył inaczej --> 24 Jun 2023 11:14:02
Vay Tiền Nhanh. Do „powrotu do Galilei”, aby zobaczyć Jezusa zmartwychwstałego i stać się świadkami Jego zmartwychwstania – zachęcał Franciszek podczas liturgii Wigilii Paschalnej odprawianej w Wielką Sobotę późnym wieczorem w Bazylice św. Piotra w Watykanie. „To nie jest krok wstecz, to nie jest nostalgia. Jest to powrót do pierwszej miłości, aby otrzymać ogień, który Jezus zapalił w świecie i zanieść go wszystkim, aż po krańce ziemi” – mówił papież. W czasie Liturgii Sakramentów Ojciec Święty udzielił sakramentów chrztu, komunii św. i bierzmowania dziesięciu katechumenom. Połowa z nich to byli Włosi, a pozostali pochodzili z Białorusi, Francji, Libanu, Senegalu i Paschalną, wielką i najświętszą noc całego roku, matkę wszystkich wigilii, jak nazywał ją św. Augustyn, rozpoczęła Liturgia Światła w Bazylice św. Piotra. Papież poświęcił ogień, i zapalił paschał, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa, na którym wcześniej umieścił litery greckiego alfabetu „Alfa” i „Omega”, wyżłobił znak krzyża oraz cyfry roku 2014 wypowiadając słowa: „Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen”. Na paschale umieścił również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa. Papież Franciszek zapalił paschał, od którego w pogrążonej w mroku bazylice zgromadzeni odpalali świece. Po dłuższej chwili świątynia rozbłysła morzem światła. W ciszy rozległo się trzykrotnie zawołanie: „Światło Chrystusa!”, na które zgromadzeni w bazylice odpowiadali śpiewając: „Bogu niech będą dzięki!” Z przedsionka papież Franciszek ze świecą wraz z orszakiem przeszedł główną nawą bazyliki do Konfesji św. Piotra. Po ustawieniu paschału pośrodku prezbiterium świątyni i jego okadzeniu diakon odśpiewał hymn „Exultet”, zaczynającą się od słów: „Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!”. Pieśń ta jest śpiewna tylko raz w roku, właśnie w trakcie Wigilii Paschalnej. Podczas Liturgii Słowa w językach: francuskim, hiszpańskim, angielskim, włoskim i po łacinie odczytano fragmenty Starego i Nowego Testamentu przypominające historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Każde z czytań przeplatał śpiew Psalmów. Powróciła też po raz pierwszy po Wielkim Poście pieśń „Alleluja”. W homilii papież nawiązał do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, w której oznajmia On kobietom, że udaje się do Galilei. „Galilea jest miejscem pierwszego powołania, gdzie wszystko się zaczęło! Powrócić tam, powrócić do miejsca pierwszego powołania” – powiedział Franciszek i wyjaśniał, co oznacza „powrót do Galilei”, czyli odczytanie wszystkiego, wychodząc od krzyża i od zwycięstwa. „Odczytać na nowo – przepowiadanie, cuda, nową wspólnotę, entuzjazmy i niewypełnienie obowiązków, aż do zdrady – odczytać ponownie wszystko wychodząc od końca, który jest nowym początkiem, od tego najwyższego aktu miłości” – mówił papież. Franciszek podkreślił, że „dla każdego z nas u źródła drogi z Jezusem jest jakaś `Galilea`”. „`Pójść do Galilei` oznacza coś pięknego, oznacza dla nas odkrycie na nowo naszego chrztu jako żywego źródła, zaczerpnięcie nowej energii u korzeni naszej wiary i naszego doświadczenia chrześcijańskiego” – zaznaczył papież. Wyjaśniając sens „powrotu do Galilei” zwrócił uwagę, że słowa te oznaczają przede wszystkim powrót do tego żywego punktu, w którym Boża łaska dotknęła człowieka na początku drogi. „To od tej iskry mogą rozpalić ogień na dzisiaj, na każdy dzień, i zanieść ciepło i światło do moich braci i sióstr. Od tej iskry zapala się pokorna radość, taka radość, która nie uwłacza cierpieniu i rozpaczy, radość dobra i łagodna” – mówił Franciszek. Zwrócił uwagę, że w życiu chrześcijanina, po chrzcie jest też „Galilea” bardziej egzystencjalna. Jest to doświadczenie osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem, który wzywa do pójścia za Nim i uczestniczenia w Jego misji. „W tym sensie powrót do Galilei oznacza strzeżenie w sercu żywej pamięci tego wezwania, kiedy Jezus przechodził na mojej drodze, miłosiernie na mnie spojrzał, poprosił mnie, bym za Nim poszedł. Oznacza odzyskanie pamięci o tej chwili, kiedy Jego oczy spotkały się z moimi, chwili w której pozwolił mi odczuć, że mnie kocha” – wyjaśniał Franciszek i zachęcił do odpowiedzi na pytania: „Co jest moją Galileą? Gdzie jest moja Galilea? Czy o niej pamiętam? Czy o niej zapomniałem? Czy poszedłem drogami i ścieżkami, które sprawiły, że o niej zapomniałem? Panie, pomóż mi: powiedz mi, co jest moją Galileą; Ty wiesz, że chcę tam wrócić, aby Ciebie spotkać i dać się objąć Twoim miłosierdziem”. Papież podkreślił, że Ewangelia Wielkanocy jest jasna. „Trzeba tam powrócić, aby zobaczyć Jezusa zmartwychwstałego i stać się świadkami Jego zmartwychwstania. To nie jest krok wstecz, to nie jest nostalgia. Jest to powrót do pierwszej miłości, aby otrzymać ogień, który Jezus zapalił w świecie i zanieść go wszystkim, aż po krańce ziemi” – mówił Franciszek. Na zakończenie wskazał na „Galileę pogan” i zachęcał aby odnieść się do niej z perspektywy Zmartwychwstałego i perspektywy Kościoła”. „Wyruszmy w drogę!” – zaapelował. Po wygłoszeniu homilii odśpiewano Litanię do Wszystkich Świętych. Franciszek poświęcił wodę. Odmówiono przyrzeczenia chrzcielne. Następnie papież udzielił sakramentów Chrztu i Bierzmowania 10 katechumenom. Wśród nich było pięciu Włochów oraz nowoochrzczeni z Białorusi – Julia Diemiańczuk, z Francji, Libanu, Senegalu i Wietnamu. Najmłodszy z Włoch miał 7 lat a najstarszy, Wietnamczyk – 58 lat. W odmówionej po włosku modlitwie wiernych wznoszono do Boga prośby: „Opiekuj się Kościołem Swoją Oblubienicą; Uświęcaj życie kapłanów; Umacniaj wiarę ochrzczonych. Oświecaj umysły rządzących; Zniwecz plany wojen; Nawróć serca okrutników. Pomnażaj miłość małżonków; Ożywiaj nadzieję młodych; Uśmierz cierpienia chorych. Wyzwól grzeszników z niewoli; Niewierzącym ukaż Swoje oblicze; Rozproszone dzieci przyprowadź do Swojej miłości. Podnieś na duchu zniechęconych; Podtrzymaj w walce umierających; Zmarłych przyjmij do wiecznej chwały.” Na zakończenie uroczystości Franciszek raz jeszcze zachęcił wszystkich: „Nie bójcie się, idźcie do Galilei aby spotkać Pana” i złożył życzenia dobrych i błogosławionych Świąt Wielkanocnych. Mszę św. w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego odprawi sam papież, bez koncelebransów. Ojciec Święty nie wygłosi kazania. Rozpocznie się ona o godz. i potrwa około półtorej godziny, a w samo południe Franciszek udzieli błogosławieństwa „Urbi et Orbi” (miastu i światu).Homilia:Ewangelia Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa rozpoczyna się od wyruszenia kobiet do grobu o świcie, w dzień po szabacie. Idą do grobu, aby oddać cześć ciału Pana, ale okazało się, że jest on otwarty i pusty. Anioł z mocą rzekł do nich: „Wy się nie bójcie!” (Mt 28,5) i nakazał im, by zaniosły tę wieść uczniom: „Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei” ( Kobiety natychmiast pobiegły, a podczas drogi sam Jezus wyszedł im na spotkanie i powiedział: „Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą” ( Po śmierci Mistrza, uczniowie się rozproszyli. Ich wiara się załamała, wszystko zdawało się skończone, pewniki upadły, nadzieje zgasły. Ale teraz to, co głosiły kobiety, choć wydawało się nie do uwierzenia, nadchodziło jak promień światła w ciemności. Rozeszła się wieść: Jezus zmartwychwstał, jak zapowiedział … A także to polecenie, aby pójść do Galilei; kobiety usłyszały to dwukrotnie – najpierw od anioła, a następnie od samego Jezusa: „niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą”. Galilea jest miejscem pierwszego powołania, gdzie wszystko się zaczęło! Powrócić tam, powrócić do miejsca pierwszego powołania. Jezus przechodził nad brzegiem jeziora, kiedy rybacy zarzucali sieci. Wezwał ich, a oni zostawili wszystko i poszli za Nim (por. Mt 4,18-22). Powrót do Galilei oznacza ponowne odczytanie wszystkiego, wychodząc od krzyża i od zwycięstwa. Odczytać na nowo – przepowiadanie, cuda, nową wspólnotę, entuzjazmy i niewypełnienie obowiązków, aż do zdrady – odczytać ponownie wszystko wychodząc od końca, który jest nowym początkiem, od tego najwyższego aktu miłości. Także dla każdego z nas u źródła drogi z Jezusem jest jakaś „Galilea”. „Pójść do Galilei” oznacza coś pięknego, oznacza dla nas odkrycie na nowo naszego chrztu jako żywego źródła, zaczerpnięcie nowej energii u korzeni naszej wiary i naszego doświadczenia chrześcijańskiego. Powrót do Galilei oznacza przede wszystkim powrót tam, do tego żywego punktu, w którym Boża łaska dotknęła mnie na początku drogi. To od tej iskry mogą rozpalić ogień na dzisiaj, na każdy dzień, i zanieść ciepło i światło do moich braci i sióstr. Od tej iskry zapala się pokorna radość, taka radość, która nie uwłacza cierpieniu i rozpaczy, radość dobra i łagodna. W życiu chrześcijanina, po chrzcie jest też „Galilea” bardziej egzystencjalna: doświadczenie osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem, który wezwał mnie do pójścia za Nim i uczestniczenia w Jego misji. W tym sensie powrót do Galilei oznacza strzeżenie w sercu żywej pamięci tego wezwania, kiedy Jezus przechodził na mojej drodze, miłosiernie na mnie spojrzał, poprosił mnie, bym za Nim poszedł. Oznacza odzyskanie pamięci o tej chwili, kiedy Jego oczy spotkały się z moimi, chwili w której pozwolił mi odczuć, że mnie kocha. Dzisiaj, tej nocy każdy z nas może zadać sobie pytanie: co jest moją Galileą? Gdzie jest moja Galilea? Czy o niej pamiętam? Czy o niej zapomniałem? Czy poszedłem drogami i ścieżkami, które sprawiły, że o niej zapomniałem? Panie, pomóż mi: powiedz mi, co jest moją Galileą; Ty wiesz, że chcę tam wrócić, aby Ciebie spotkać i dać się objąć Twoim miłosierdziem. Ewangelia Wielkanocy jest jasna: trzeba tam powrócić, aby zobaczyć Jezusa zmartwychwstałego i stać się świadkami Jego zmartwychwstania. To nie jest krok wstecz, to nie jest nostalgia. Jest to powrót do pierwszej miłości, aby otrzymać ogień, który Jezus zapalił w świecie i zanieść go wszystkim, aż po krańce ziemi. „Galilea pogan” (Mt 4,15; Iz 8,23): perspektywy Zmartwychwstałego, perspektywy Kościoła; intensywne pragnienie spotkania … Wyruszmy w drogę!Drogi Czytelniku,cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie! Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz prosimy Cię o wsparcie portalu za pośrednictwem serwisu Patronite. Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Prezydent Lech Kaczyński zawetował nowelizację ustawy o ochronie gruntów przewidującą odrolnienie gruntów rolnych w granicach administracyjnych powołał się na solidarny apel Związku Gmin Wiejskich RP, Unii Miasteczek Polskich, Związku Miast Polskich i Unii Metropolii PolskichPrezydent Lech Kaczyński zawetował nowelizację ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych przewidującą odrolnienie gruntów rolnych w granicach administracyjnych autorstwa sejmowej komisji „Przyjazne Państwo” zakładała pierwotnie odrolnienie gruntów tylko najgorszych klas (od IV do VI). W wersji przyjętej 10 października przez Sejm i zaakceptowanej 30 października przez Senat rozszerzono ją o grunty wszystkich klas. Uzasadniając swoją decyzję prezydent powołał się na apel wyrażający solidarny sprzeciw wobec uchwalonych rozwiązań, który wystosowały Związek Gmin Wiejskich RP, Unia Miasteczek Polskich, Związek Miast Polskich i Unia Metropolii Polskich. Według organizacji samorządowych ustawa została przyjęta z pominięciem zasady równości wobec prawa. Chodziło o kryterium, na podstawie którego ziemia dotychczas rolna miała już nie być objęta ustawową ochroną. Samorządowcy argumentowali, że procesy urbanizacyjne przebiegały w ostatnich latach w kierunkach i na terenach, które nie dają się ująć w żadne granice administracyjne, nie pokrywają się również z granicami miast, a obszary zurbanizowane istnieją w podmiejskich gminach wiejskich, w gminach miejsko-wiejskich poza granicami samych miast, a także w niektórych gminach wiejskich, położonych z dala od miast. Wątpliwości prezydenta dotyczyły także skutków społecznych i gospodarczych, wejścia w życie nowelizacji. „Należy liczyć się z wystąpieniem nieładu architektonicznego oraz powstaniem niekontrolowanych inwestycji na obszarach, gdzie nie zapewniono odpowiedniej infrastruktury technicznej i drogowej, przy nieuwzględnieniu zasad ochrony środowiska" - napisano w uzasadnieniu weta. Zdaniem Lecha Kaczyńskiego wprowadzenie ustawy w życie w jej obecnym kształcie przyczyni się do zniweczenia prac wielu samorządów nad uchwaleniem planów zagospodarowania przestrzennego oraz spowoduje konflikty między inwestorami na terenach odrolnionych z mocy prawa, a samorządami, które nie planowały w najbliższych latach na tych obszarach tworzyć infrastruktury posła Janusza Palikota (PO) weto ma charakter polityczny. – Jest to kolejna zła decyzja prezydenta Lecha Kaczyńskiego i zupełnie niepotrzebna – stwierdził poseł. W jego ocenie znaczenie polityczne tej decyzji jest nieznaczne, natomiast znaczenie gospodarcze ustawy Dzikowski (PO) podkreślił, że ustawa miała na celu skrócenie procesu inwestycyjnego: - Przypomnę, że odrolnienie gruntów rolnych to długi proces, który często blokował inwestycje. Niestety prezydent dalej nie rozumie, że chodzi nam przede wszystkim żeby się u nas dobrze inwestowało, żeby się rozwijał rynek, a zwłaszcza w czasie, w którym potrzebujemy jak powietrza inwestycji - powiedział. Posłowie PO liczą teraz na zebranie odpowiedniej większości w Sejmie w celu przegłosowania prezydenckiego weta. Potrzebna do tego jest większość 3/5 głosów. Posłowie Lewicy już zapowiedzieli, że poprą PO w głosowaniu nad odrzuceniem weta Lecha Kaczyńskiego. - Będę rekomendował w klubie, abyśmy głosowali za odrzuceniem weta pana prezydenta - powiedział Wojciech Przybylski
Rekonstrukcja Świątyni Jerozolimskiej w czasach Heroda Wielkiego Ariely/CC BY żyli mieszkańcy rzymskiej prowincji Judea w czasach, gdy nauczał tam Jezus z Nazaretu? Ich życie koncentrowało się wokół synagogi, parali się rolnictwem i handlem, ale też życia Chrystusa Ziemia Święta, czyli Galilea, Samaria i Judea, teren o powierzchni ok. 20 tys. kilometrów kwadratowych, zamieszkiwało - zdaniem różnych historyków - od 600 tys. do miliona ludzi. W czasach ewangelicznych życie na tym terenie toczyło się według niemal tych samych reguł co kilka wieków wcześniej. Uprawiano ziemię, rzemiosło, handlowano, podróżowano i politykowano, a wszystko przenikało prawo i zwyczaje żydowskie. Co ciekawe, Żydzi nie mieli silnego przemysłu, choć już Salomon nazywany był królem miedzi (1 Kr 7,46), bowiem na jego polecenie odlewano miedziane naczynia dla żydowskiego świata stanowiła Jerozolima, ciasna, z wąskimi uliczkami, pozbawiona zieleni, prócz ogrodów Heroda i "ogrodu różanego". W ówczesnej Jerozolimie istniał cały labirynt przejść, uliczek i podwórek, w których gnieździły się wielodzietne z reguły rodziny. Właśnie rodzina stanowiła podstawę ówczesnego społeczeństwa. Zawarcie małżeństwa było podstawowym obowiązkiem mężczyzny, a celem obojga małżonków - pozostawienie po sobie jak najliczniejszego potomstwa. Niepłodność uważano bowiem za wyraz Bożego gniewu wobec kobiety lub całej dachy świątyniW Jerozolimie znajdowała się najświętsza budowla Żydów - świątynia. Ta z czasów Chrystusa była już trzecią z kolei. Miała 450 m długości i 300 szerokości. Wedle zapisów zbudowano ją niemal w całości z białego marmuru, a dach był pokryty złotymi blachami. Samo sanktuarium i otaczające je dziedzińce składały się z kilku części. Był zatem dziedziniec pogan (tylko w nim mogli przebywać nie-Żydzi), kobiet (tutaj musiały się zatrzymać) i Izraelitów mężczyzn. Całość - jak pisze Jan Gać w "Ziemi Świętej. Kulturowym przewodniku śladami Jezusa" - wywierała imponujące wrażenie na świątyni za czasów ewangelicznych miało zajęcie ok. 7 tys. kapłanów oraz ponad 10 tys. lewitów. Szczegółowe przepisy regulowały ich ubiór, wiek sprawowania poszczególnych funkcji w świątyni, zawieranie małżeństwa. Samych rodzajów kalectwa, które wykluczało ze służby kapłańskiej, było ponad sto. Kapłani podzieleni byli na 24 grupy, a każda z nich odpowiadała za tygodniową służbę w świątyni. Każdy Żyd po ukończeniu 20. roku życia musiał na utrzymanie świątyni łożyć co sześć miesięcy pół szekla - dowodzi Miriam Feinberg Vamosh w "Życiu codziennym w czasach Jezusa".Modlitwa była obecna w życiu Żydów na każdym kroku. Obowiązywała każdego mężczyznę od 13. roku życia i - co ciekawe - nie musiały jej spełniać kobiety, dzieci i niewolnicy. Przed jej rozpoczęciem pobożny Żyd nakładał tałes, czyli chustę modlitewną, na głowę i ramiona, a do czoła i ramienia przywiązywał tefilin, małe, skórzane pudełeczka, w których znajdowały się pergaminowe kartki z fragmentami Księgi Wyjścia i Księgi Powtórzonego Prawa. Twarzą stawał w kierunku Jerozolimy, a jeśli był w mieście - to twarz zwracał ku świątyni. W samej świątyni - ku miejscu najświętszemu, które było pustą przestrzenią. Nie brak naukowców, którzy śladu tefilinu doszukują się nawet na Całunie Turyńskim, czyli płótnie, w które zawinięte było ciało należącym całkowicie do Boga był siódmy dzień tygodnia, sobota, czyli szabat. Według Starego Testamentu zwyczaj obchodzenia cotygodniowego szabatu został wprowadzony u Izraelitów tuż po wyjściu z Egiptu do ziemi obiecanej (Wj 16,22-30), a nakaz świętowania szabatu Jahwe przykazał Mojżeszowi w Dekalogu otrzymanym na górze Synaj (Wj 20,8-11).Chleb, oliwa i winoBiblia nadaje rolnictwu rolę szczególną. Już w Księdze Wyjścia znajdują się liczne odniesienia do tego zajęcia. Nic dziwnego, ziarna zbóż były dla Żydów podstawowym produktem żywnościowym i handlowym. Z mąki pszennej pieczono chleby "pokładne", które mogli spożywać jedynie kapłani podczas szabatu, a z pośledniejszej, kukurydzianej, zwykłe pieczywo - podstawowy pokarm ludzi pisze Barbara Szczepanowicz w książce "Ziemia Święta. Geografia biblijna", rolnictwo stało na niskim poziomie technologicznym - skalista gleba nie nadawała się do uprawy przed oczyszczeniem z kamieni. Ponadto wieśniacy borykali się z wszelakimi rodzajami plag (częste klęski szarańczy), wiatrem (zwłaszcza wschodnim sirocco) i zarazami roślin. Towarami handlowymi, prócz ziarna zbóż, były głównie oliwa i wino. Biblijne rolnictwo, także to z czasów Nowego Testamentu, opierało się przede wszystkim na niewielkich gospodarstwach rodzinnych. Ich tradycja sięgała czasów, kiedy Hebrajczycy wkroczyli do ziemi obiecanej. Wtedy to każda rodzina otrzymała kawałek ziemi, którego nie mogła sprzedać. Miał być tzw. rodzinnym dziedzictwem (Pwt 19,14) i nie można go było sprzedać jako bezpośredniego daru od rolnictwem związane było pasterstwo, a z lektury Ewangelii można wyciągnąć wniosek, że było to najpopularniejsze ówczesne zajęcie. Podobnie jak rybactwo czy rzemiosło. Sam Jezus był cieślą, który to zawód odziedziczył po swoim prawnym ojcu Józefie. Do kategorii bogaczy zaliczano winogrodników i latyfundystów, o czym napomyka Ewangelia św. Mateusza (12, 1). Nienawiść do RzymuPrzypomnimy: Judea jako prowincja dostała się pod panowanie państwa rzymskiego w 63 r. przed Chrystusem. Od 6 roku rządził nią prokurator podległy legatowi Syrii. Rzymianie nie ingerowali szczególnie w wewnętrzne sprawy Żydów - najistotniejsze były dla nich spokój, płacenie podatków i rekruci. Ale Żydzi posiadali szczególne przywileje. Już Cezar za pomoc w wojnie domowej zwolnił ich z pewnych danin oraz z obowiązku dostarczania rekruta, Oktawian August zaś potwierdził te przywileje. Żydzi jako jedyni mieszkańcy imperium byli zwolnieni z oficjalnego religijnego kultu politycznej swobody był dla Żydów Sanhedryn, który mógł na przykład skazać na śmierć każdego cudzoziemca, nawet Rzymianina, który przekroczył próg świątyni przeznaczony tylko dla Żydów. W czasach Chrystusa większość w Sanhedrynie mieli saduceusze, stronnictwo żydowskie w konflikcie z faryzeuszami, interpretujące prawo na własny, czasem dość oryginalny sposób. Żydzi mieli też swoich rewolucjonistów. Historycy wspominają, że cesarskie przywileje nie robiły na Żydach najmniejszego wrażenia - nienawidzili Rzymian ze wszystkich sił. Ruch radykalnych zelotów, mający na celu wypędzenie Rzymian, sparaliżował w 6 roku niemal cała prowincję. Spokój zaprowadziły dopiero ekspedycje karne okupanta. Kwestia politycznych ambicji Żydów ujawniła się przy okazji procesu Jezusa. Gdy namiestnik Poncjusz Piłat dowiedział się, że Jezus jest Galilejczykiem, odesłał go do tetrarchy Galilei i Perei Heroda Antypasa. Tetrarcha przebywający w Jerozolimie był osobą prywatną. Tetrarcha odział Jezusa w drogie szaty i odesłał do Piłata. Obie strony były "uparte" - Piłat i Żydzi. Ewangelie podają, że prokurator użył fortelu - pozwolił Żydom wybrać więźnia, którego chcieliby uwolnić, ale Żydzi nie dali się nie zawsze było tak ugodowo. W piątym rozdziale Dziejów Apostolskich (5,36) czytamy, jak prokurator Kupidas Fadus (następca Piłata) zareagował na pielgrzymkę zorganizowaną przez niejakiego Teudasa. Gdy Teudas prowadził swoich zwolenników nad Jordan, rzymska jazda zmasakrowała uczestników pochodu. Można więc powiedzieć, że Judea była beczką prochu, która wybuchła dokładnie w 66 roku powstaniem przeciw Rzymianom. ***Zajrzyj do nowej NASZEJ HISTORII.[/b] Miesięcznik znajdą Państwo w kioskach i salonikach prasowych. Nowa NASZA HISTORIA na GRUDZIEŃTUTAJ - w serwisie mogą Państwo już teraz, nie ruszając się z domu, kupić e-wydanie Naszej Historii lub zamówić prenumeratę: także na profil Naszej Historii na FACEBOOKU i do obserwowania naszego konta na TWITTERZE.
powrót jezusa na ziemię